Rzecz może nie do końca podobna, ale morał będzie podobny; przedłużacz. Kiedyś kupiłem długi, ogrodowy przedłużacz 3x1.5mm. Wszystko działa pięknie, pompa do wody śmiga aż miło. Wyobraź sobie moje zdziwienie, gdy podłączyłem pompę do innego przedłużacza 3x1.5mm w innym miejscu przy użyciu tego samego gniazda, a pompa od razu wywala bezpieczniki - i jeszcze większe, gdy wilgotnymi rękoma dotknąłem bolca od uziemienia w gniazdku po czym poczułem dość wyraźnie, że płynie przeze mnie prąd...
Jak się okazało - przedłużacz nie był 3x a 2x, i idąc za ciosem prawdopodobnie nie 1.5mm. A kabel gruby, grubszy niż do piły
Od tamtej pory wyleczyłem się z elektrycznych gotowców, które można nawet podobnym kosztem skleić w domu - bo jednak gdzieś ten tańszy gotowiec musi mieć na cenie ucięte, żeby jeszcze na siebie zarobił.
PS. słowem wyjaśnienia, w gniazdku doszło do zwarcia z bolcem, że to stara instalacja była prawdopodobnie pomyliłem przewody CZARNY z CZARNYM i zamiast na bolec iść N poszło L (faza). Cud, że przez te kilka lat nic gorszego się nie wydarzyło
