Jako, że uszkodzone (z potrzaskanym kloszem) lampy samochodowe fullLED kosztują śmieszne pieniądze wpadł mi do głowy pomysł. Niektóre lampy mają parę (paręnaście) małych modułów. Gdyby użyć jednego, ewentualnie kilku do zrobienia rowerowego światełka z odcięciem?
Rozbierał może ktoś z Was taką lampę, a może nawet próbował uruchomić na biurku? Wiadomo, że każdy model lampy będzie inny, ale ciekawe jak połączone są diody oraz jak realizowane są światła mijania i drogowe. Jakieś podpowiedzi?
