Czy zaczynają się z nim dziać cuda wianki, albo czy było coś w nim grzebane?
Chociaż tak awaryjnie na miesiąc czy dwa bym go wziął, żeby zebrać fundusze na coś lepszego.
Praca na lapku do najprzyjemniejszych nie należy, zwłaszcza, że stacjonarka to już fajny kombajn
