
Otóż gwoli tematu, mam światełka dzienne NSSC 523HP no i jak to zwykle bywa przestały właśnie świecić.
Postanowiłem więc może je jeszcze uratować albo choć zerknąć co też tam zamontowano.
Przy rozklejaniu należy z mocnym wyczuciem postępować gdyż jest to dość trudne z racji budowy, powiem nawet iż już myślałem, że wręcz niemożliwe by tego dokonać i nie połamać niczego no ale się udało.



Jak widać mocowanie tych ledów nie jest zbyt bogate a wręcz powiem tandetne, poszczególne płytki trzymają się plastikowych bolców przez nawiercone w nich otwory.
Na odwrocie były posmarowane jakaś pastą ale już doleganie do obudowy całych świateł pozostawiało wiele do życzenia.
Diody chyba noname połączone szeregowo choć wygląda jakby były równolegle

Myślę wymienić na... i no właśnie jakie? Popularne epistary 1W 350mA? Pewnie pasowało by użyć nowego PCB bo w tym co jest to chyba jakoś nie za bardzo, ścieżki są w środku płytki.
Ponadto problem jak to wszystko zamocować by weszły jakoś i nie pozwierały do odbłyśnika hmm, pozostaje pewnie tylko silikon albo jakaś izolacja kaptonowa.
Pozostaje jeszcze kwestia oryginalnego controlboxa typu A czy zostawiać czy zmieniać na jakąś wydumaną przetwornicę?
Jakieś pomysły? Ktoś miał do czynienia ze światełkami NSSC?