Pewnego chłodnego lutowego wieczora... wyjątkowo mroźnego lutowego wieczora, czyli dziś stwierdziłem, że to dobra pora by sprawdzić odporność na mróz. Swoją oczywiście, bo przecież nie sprzętu. Mimo, że w domu patrzyli na mnie jak na szaleńca, już po chwili byłem gotowy do wyjścia. Nie wiem jaka jest temperatura, ale wystarczyła, żeby Nikoś pokazywał 64% baterii po zaledwie 50 zdjęciach. W sumie miałem w głowie jeszcze dwie miejscówki na beamshoty, ale gdy nie byłem w stanie utrzymać w ręku pilota do aparatu postanowiłem dać sobie spokój i wrócić do domu. Zajęło mi to wszystko 45 min. Są jednak zalety takich warunków: Idealne chłodzenie matrycy i diod.

To będzie tak:
- HID 35W
- Halogen Mactronic 55W
- Wyrób Midiego z XM-L T6 zasilane 3.4A i refem od Catapulta
- Solarforce L2 z XM-L T6 zasilane 2.8A
- Ultrafire WF-502B z XP-G R5 zasilane 1.4A
- Faser LN-10M z XP-G R5
- Faser LN-10M z Luxeonem III (oryginalny)
Tak to wygląda w pokoju:

A tak w terenie:

Beamshoty
Ogniskowa 18mm; ISO 100; migawka 5s; przysłona 5.6; WB: Światło słoneczne
Sceneria 1
Do tablicy jest 60m
Referencyjne:

HID:

Halogen Mactronic:

Od Midiego:

Solarforce L2:

Ultrafire WF-502B:

Faser LN-10M (przerobiony):

Faser LN-10M (oryginalny):

Sceneria 2
Do ostatniego słupka jest 200m, a do tej kropki wyżej (znak drogowy) 850m
Referencyjne:

HID:

Halogen Mactronic:

Od Midiego:

Sceneria 3
Do krzaka jest 180m
Referencyjne:

HID:

HID bardziej z boku:

Halogen Mactronic:

Od Midiego:

Sceneria 4
Do krzaków jest 100m
Referencyjne:

HID:

Halogen Mactronic:

Od Midiego:

Solarforce L2:

Ultrafire WF-502B:

I to by było na tyle.
