Strona 1 z 1

latarka na pokladzie samolotu.

: środa 11 lis 2009, 13:25
autor: foxx
czesc!
przez dluzszy czas nie bylo mie na forum, jestem teraz na studiach w Niemczech.
W sobote wieczorem wybieram sie na 2 dni do Londynu, chetnie bym zabral ze soba Akoray-a K106, ale troche sie obawiam, zeby mi panowie z security jej na lotnisku nie zabrali.

Na szczescie na tej latarce nie ma zadnych ostrych badziewi, jednak jest to spory kawalek metalu.

Macie doswiadczenie z wnoszeniem latarek na poklad? Niestety nie bede mial wiecej bagazu, tylko jeden plecak, czyli wszystko co zabiore ze soba musi przejsc...

dzieki

: środa 11 lis 2009, 14:41
autor: yano
Hej!
Ja w ub. roku byłem w Londynie. Leciałem z Warszawy - miałem przy sobie w kieszeni Nitecore Defender Infinity. Panowie na lotnisku zapytali co to jest. Kiedy odparłem, że latarka, spojrzeli na mnie tylko trochę tak dziwnie - pewnie pomyśleli, kto w dzień nosi przy sobie latarkę :mrgreen: Ale problemów z tego powodu nie miałem.
W razie czego włóż baterię żeby zaświecić i udowodnić, że to latarka, a nie np. ładunek o niebezpiecznej zawartości :wink:

: środa 11 lis 2009, 21:10
autor: .:Marcin:.
Ja miałem dwa miesiące temu Tikke XP na pokładzie. Też bez problemu było.

: piątek 13 lis 2009, 09:25
autor: foxx
no tak, ale tikka xp jest mala i w dodatku plastikowa.
Metalowa latarka to chyba cos innego. Ale mam nadzieje, ze problemu nie bedzie.
Jakby co, to wracam na to samo lotnisko, wiec tak slyszalem, ze mozna skonfiskowane rzeczy odebrac, ze sa jakis czas przechowywane. (???)

[ Dodano: Pon Lis 16, 2009 5:29 pm ]
no i po wycieczce...
Z akorayem nie bylo najmniejszego klopotu w plecaku.

: środa 02 gru 2009, 23:40
autor: micho1984
Ja z kolei w tamtym roku leciałem z Londynu i latarkę mi przechwycili :cry:

: czwartek 03 gru 2009, 11:11
autor: allonitium
Jakby co, to wracam na to samo lotnisko, wiec tak slyszalem, ze mozna skonfiskowane rzeczy odebrac, ze sa jakis czas przechowywane. (???)
Trochę późno - ale może komuś się przyda. Nie wiem jak jest gdzie indziej - ale w Poznaniu na lotnisku na pewno nic takiego nie funkcjonowało rok temu (teraz nie wiem).
Jak coś zakwestionowali na odprawie to byly 2 wyjścia - kosz albo nadajesz to cos do bagazu glownego jesli zdazysz przejsc odprawe ponownie...
W Warszawie rok temu znajomi też jakieś rzeczy wywalali do kosza - dano im jeszcze opcje wysyłki pocztą do siebie :neutral:
Nie slyszałem żeby coś się w tej kwestii zmieniło... Ktoś ma inne doświadczenia z innych lotnisk?

: czwartek 03 gru 2009, 18:10
autor: Serkules
Witam!

Moja praca to praca w delegacjach na całym świecie. Zawsze mam ze sobą jakieś świecidełko.
Wczoraj wróciłem z Gwatemali. W sumie trzy loty w jedną stronę i trzy w drugą.
Tym razem w plecaku, prócz laptopa i innych podręcznych rzeczy miałem ten zestaw:

Obrazek

Rocznie wykonuję kilkadziesiąt lotów. W tym roku było to 24 loty.

Rzadko kiedy ktoś pyta mnie o latarkę (lub latarkach) w plecaku. Teraz gdy wracałem to we Frankfurcie kobita z kontroli robiła przegląd tego, co wiozę, bo zobaczyła na rentgenie właśnie latarkę. Ale jak ją wyciągnąłem i pokazałem, że świeci, to mi ją oddała i puściła bez problemu.

Owszem, jeżeli byłaby to jakaś supertaktyczna z głowicą jak brzytwy, to mogło by nie przejść.
Śmiało mogę powiedzieć, że latarki na ogniwa AA czy nawet 18650 przechodzą kontrole.

Pozdrawiam
Seba