Rozebranie latarki
Rozebranie latarki
Witam
Dzięki lekturze forum dokonałem zakupu dokładnie takiej latareczki jaką sobie wymarzyłem: http://www.dealextreme.com/details.dx/sku.10637
Aurora Cree Q5:
I jak o bywa (chyba ze wszystkim) już zaczyna mi troszeczkę przeszkadzać ten zimny kolor Q5. Oczywiście chodzi o R2, no i zabrałem się do wstępnego rozeznania co i jak z ewentualną wymianą diody.
Tu jednak zagwozdka. Latarka nie ma odkręcanej głowicy więc pomyślałem że wystarczy odkręcić pierścień od szybki ale :
żadne podważanie czy próba wyciągania reflektora nic nie daje.
No to może go wypchnąć "od tyłu" :
mowy nie ma
Żadne popychanie od tej strony nic nie daje.
Pozostaje tylko pomysł że cholerstwo jest tam wkręcone ale jak zabrać sie za odkręcenie
Pomyślałem więc że zanim wykonam samodzielną demolkę latarki zapytam co poradzicie.
Dzięki lekturze forum dokonałem zakupu dokładnie takiej latareczki jaką sobie wymarzyłem: http://www.dealextreme.com/details.dx/sku.10637
Aurora Cree Q5:
I jak o bywa (chyba ze wszystkim) już zaczyna mi troszeczkę przeszkadzać ten zimny kolor Q5. Oczywiście chodzi o R2, no i zabrałem się do wstępnego rozeznania co i jak z ewentualną wymianą diody.
Tu jednak zagwozdka. Latarka nie ma odkręcanej głowicy więc pomyślałem że wystarczy odkręcić pierścień od szybki ale :
żadne podważanie czy próba wyciągania reflektora nic nie daje.
No to może go wypchnąć "od tyłu" :
mowy nie ma
Żadne popychanie od tej strony nic nie daje.
Pozostaje tylko pomysł że cholerstwo jest tam wkręcone ale jak zabrać sie za odkręcenie
Pomyślałem więc że zanim wykonam samodzielną demolkę latarki zapytam co poradzicie.
pozdrawiam
- Calineczka
- Posty: 7578
- Rejestracja: niedziela 11 lis 2007, 20:19
- Lokalizacja: Wejherowo
- Kontakt:
Hmm, troche trudno uwierzyc zeby w takiej konstrukcji ref z glowica nie byl jakos odkrecany od reszty.Przyjrzal bym sie dokladniej gdzies w okolicach driverka czy jednak nie widac ze jest tam jakis gwint-w koncu jakos ten driverek musieli wsadzic.A ref to juz koniecznie od przodu, hehe-inaczej by nie wlazl...od tylu go nie wybijesz-tylko od przodu....mam nadzieje, ze niczego Ci tam nie pokleili....
na tym zdjeciu z DX:
widac, ze glowica powinna dac sie odkrecic od body-probuj...niestety niejedna klejona latarke juz widzialem...
na tym zdjeciu z DX:
widac, ze glowica powinna dac sie odkrecic od body-probuj...niestety niejedna klejona latarke juz widzialem...
Z tego co podpatrzyłem w innych Aurorach to większość ma mocowany ref na gwint w górnej części, ja bym zrobił tak, połóż kawałek płaskiej gumy na stole ( najlepiej takiej masywnej 3-5mm grubości ) z latarki zdejmij szkiełko z pierścieniem dociskającym, teraz postaw latarkę refem do dołu na podkładce gumowej, chwyć latarkę dłonią i dociśnij z góry do stołu następnie dociskając spróbuj odkręcić w lewą stronę ref, myślę że jest szansa na to że ref puści, gorzej jak użyli lokcite ( coś w rodzaju kleju do gwintów ) wtedy trzeba inaczej kombinować.
Jeśli jeszcze gdzieś jest łączona to chyba tylko tu:
ale to mi wygląda raczej na klejenie bo odkręcić tego nie idzie za nic
co do odkręcenia reflektora przy pomocy gumy to niestety reflektor wchodzi troszkę głębiej - pod rant i nie bardzo jest jak go położyć na tej gumie:
Ciekawi mnie przy tym wszystkim dziwny brak symetrii od strony driverka:
i to właśnie wygląda raczej na klejenie no bo jak by to połączenie było gwintowe to chyba symetryczne.
Ech.... ale póki co świeci więc idzie żyć. Gorzej jak będzie faktycznie jakaś potrzeba dojścia do wnętrza.
ale to mi wygląda raczej na klejenie bo odkręcić tego nie idzie za nic
co do odkręcenia reflektora przy pomocy gumy to niestety reflektor wchodzi troszkę głębiej - pod rant i nie bardzo jest jak go położyć na tej gumie:
Ciekawi mnie przy tym wszystkim dziwny brak symetrii od strony driverka:
i to właśnie wygląda raczej na klejenie no bo jak by to połączenie było gwintowe to chyba symetryczne.
Ech.... ale póki co świeci więc idzie żyć. Gorzej jak będzie faktycznie jakaś potrzeba dojścia do wnętrza.
pozdrawiam
- Calineczka
- Posty: 7578
- Rejestracja: niedziela 11 lis 2007, 20:19
- Lokalizacja: Wejherowo
- Kontakt:
zły pomysł
Możesz zdrowo podgrzać, a potem w gumę i walczysz dalej z odkręcaniem- odkręcisz albo ukręcisz
ps
elektronika zamoczona i wysuszona raczej by przeżyła
to zadziała w przypadku np led lensera- a generalnie do latar z głowicami klejonymi i montowanymi na wcisk np - tutaj jest skręcona i przypuszczalnie klejona - by ją to rozwaliło jedynie i szkoda refa.jak na klej, to napełnij miednice wodą wsadz tam latarę rozkreconą, postukaj co zeby powietrza sie pozbyc i skręć pod wodą i siup do zamrażarki - musi pójść u mnie ten sposób epoksyde rozwala
Możesz zdrowo podgrzać, a potem w gumę i walczysz dalej z odkręcaniem- odkręcisz albo ukręcisz
ps
elektronika zamoczona i wysuszona raczej by przeżyła
A czemuż toCalineczka pisze:Ciekawy sposob, hehe, rozumiem ze elektronika nadaje sie potem do kosza...
Tak ale nie wiemy czy głowica jest tylko na klej czy gwint i klej ...jeżeli tylko klej <ja tak założyłem> to puści i nic się nie stanie moja Uf przeżyła taki zabieg (zerwany gwint miała to ją epoksydom przywaliłem do body )
- Calineczka
- Posty: 7578
- Rejestracja: niedziela 11 lis 2007, 20:19
- Lokalizacja: Wejherowo
- Kontakt:
...John, oczywiscie ze mowi....pytanie niejako prowokacyjne...w koncu param sie elektronika od moze 84 roku....z 8 lat naprawialem telefony komorkowe i widzialem co woda z elektronika zrobic potrafi. Dodam jako ciekawostke ze niektore telefony po zalaniu w ramach naprawy....zalewalismy ponownie specjalnym roztworem (wiekszosc to woda) i kapalismy w wanience ultradzwiekowej . ...
Moze taka wanienka pomogla by rozkleic latarke?
Moze taka wanienka pomogla by rozkleic latarke?
Ja z kumplami w firmie wodą czyścimy np, komputery (cd-romy, zasilacze, stacje dyskietek) i jaszcze żaden się od tego nie popsuł. Sprzęt po myciu i wydmuchaniu sprężonym powietrzem idzie na dobę lub dwie w ciepłe miejsce koło kaloryfera. W naszym przypadku woda jest najlepszym środkiem czyszczącym, najlepiej rozpuszcza cukier (pracuję w cukrowni a komputery pracują jako stacje operacyjne na fabryce)
Arek, moja odpowiedz odnośnie lodu powyżej nie była skierowana do Ciebie tylko raczej w uzupełnieniu co może zrobić lód z driverem.
Arek, moja odpowiedz odnośnie lodu powyżej nie była skierowana do Ciebie tylko raczej w uzupełnieniu co może zrobić lód z driverem.
Dziękuję koledzy za pomoc.
Jeśli chodzi o wodę - lód to myślę że na 100% rozwalę latarkę a już napewno elektronikę. Guma i żabka pomoże ale coś mi sie widzi że urwę głowicę i będę musiał ponownie kleić. A co jak przy tym rozerwę reflektor który może także jest przyklejony do pierścienia z driverkiem ?
Myślę że tam wszystko jest zaklejone na śmierć i połączone kompletnie ze sobą - tak sądzę bo latarka komp[letnie się nie nagrzewa więc pewnie przepływ ciepła jest doskonały a to może oznaczać jakieś klejowe świństwo tak znakomicie przewodzące.
Jak mówiłem całe szczęście że cholerstow działa i to bardzo dobrze więc nie ciśnie żeby już otwierać (hhe tylko jak z tym żyć)
Ale póki co niech to będzie przestroga żeby nie kupować tych Auroropodobnych bo może potem być taka skucha
Piszę na ekranie od telewizora bo siadła mi matryca i już nic nie widzę więc kończę.
Jeszcze raz thx
Jeśli chodzi o wodę - lód to myślę że na 100% rozwalę latarkę a już napewno elektronikę. Guma i żabka pomoże ale coś mi sie widzi że urwę głowicę i będę musiał ponownie kleić. A co jak przy tym rozerwę reflektor który może także jest przyklejony do pierścienia z driverkiem ?
Myślę że tam wszystko jest zaklejone na śmierć i połączone kompletnie ze sobą - tak sądzę bo latarka komp[letnie się nie nagrzewa więc pewnie przepływ ciepła jest doskonały a to może oznaczać jakieś klejowe świństwo tak znakomicie przewodzące.
Jak mówiłem całe szczęście że cholerstow działa i to bardzo dobrze więc nie ciśnie żeby już otwierać (hhe tylko jak z tym żyć)
Ale póki co niech to będzie przestroga żeby nie kupować tych Auroropodobnych bo może potem być taka skucha
Piszę na ekranie od telewizora bo siadła mi matryca i już nic nie widzę więc kończę.
Jeszcze raz thx
pozdrawiam