Wpłaciłem kasę i zaczęła się jazda

Koleś odpisał raz na maila po 2 tyg że wysłał i potem kontakt się urwał - nie odbierał telefonu, nie odpisywał na maile, mimo że do allegro się logował a telefon miał włączony cały czas. Zacząłem więc szukać o nim informacji i znalazłem że pracuje w Urzędzie Miejskim w swoim miejscu zamieszkania. Zdobyłem numer do pracy, zadzwoniłem i zapytałem co z felgami. Koleś ściemniał że wysłał, powiedziałem że jeżeli wysłał ma przesłać potwierdzenie nadania, jeżeli tego nie zrobi zgłaszam sprawę na policję.
W między czasie założyłem spór na allegro i tego samego dnia bezczelny typ napisał w sporze że zadzwoniłem do niego i mu groziłem, na co ma nagrania z rozmowy - oczywiście to bujda, byłem grzeczny przez telefon.
Wysłał też tego samego dnia potwierdzenie z nadania paczki i napisał że poprzednim razem DHL miał problemy z transportem i paczka do niego wróciła - sprawdziłem te info w siedzibie DHL i było nieprawdziwe.
Wiedząc z kim mam do czynienia nie odebrałem paczki tylko umówiłem się w siedzibie kuriera na komisyjne jej otwieranie przy świadkach.
Pojechałem z kumplem, zrobiliśmy dwa protokoły - jeden mój z kolegą, drugi z kurierem, do tego dokumentacja fotograficzna i nawet jakiś filmik z otwierania paczki.
Koła oczywiście całe poniszczone, porysowane, ranty obdrapane, opony nie po jednym sezonie a po 7 latach, na jednej wywalony balon, inne z gwoździami, porozcinane, bieżnik od 3 do 6 mm - na każdej innej grubości...
Z dokumentacją poszedłem na policję, wczoraj dowiedziałem się że wszczęli postępowanie i właśnie sprawa trafiła na prokuraturę. Mam nadzieję że osądzą oszusta.
I tu przy okazji chciałbym napisać o Programie Ochrony Kupujących z allegro - czyli o jednej wielkiej allegrowej fikcji.
W zasadach POK jet zawarta informacja że zgłoszenie można złożyć nie wcześniej niż 30 dni po zakończeniu aukcji i nie później niż 120 dni. Mi niestety nie udało się dochować terminu 120 dni, z czego większość czasu straciłem z winy samego allegro jak i sprzedawcy. Najpierw miesiąc czekałem na paczkę, potem spór allegro, do tego ciągle namawiali mnie na polubowne załatwienie sprawy, po zakończeniu sporu zaproponowali "bezpłatną poradę prawną" z której skorzystałem tylko że na odpowiedź czekałem 20 dni


Ja będąc przekonany że otrzymam polecony wcześniej do nich nie dzwoniłem, znając szybkość działania policji i nie chcąc ich niepotrzebnie poganiać. W ten sposób straciłem szansę na odszkodowanie ...