Elektro zagadka zastępcy kierownika

....nie pasujące gdzie indziej...
Awatar użytkownika
Borsuczy
Posty: 547
Rejestracja: wtorek 29 paź 2013, 09:24
Lokalizacja: Białystok

Elektro zagadka zastępcy kierownika

Post autor: Borsuczy »

Siema, to już chyba mój piąty z rzędu temat w tym dziale... :| No a więc po warsztacie w którym "uczę" się zawodu mechanika rozeszła się plotka żem jest elektryk, nieskromnie mówiąc nie ma tam kogoś, kto by ode mnie lepiej lutował. Plotka doszła również do kierownictwa, więc ciekawski tytułowy zastępca postanowił się wtrącić, wpisywałem się już na tą śmieszną listę przepracowanych godzin i zaczyna się dialog.
- A więc jesteś elektryk, ta?
- No, tak jakby
- To powiedz mi taką jedną rzecz- leży na stole akumulator, jak mogę sprawdzić czy jest naładowany?
- Podpiąć do samochodu odpali- naładowany, nie to nie.
- Nie ruszając go ze stołu
- No to pewnie jakaś kontrolka.
- Nie.
- Biorę miernik i mierzę napięcie.
- Też nie.
- No to nie wiem.
- Dowiedz się.
Rozumie ktoś o co chodzi? :mrgreen:
A ten cudzysłów przy uczę, to nie bez powodu, mnie tam szkolą tylko w zamiataniu.
ProLight
Posty: 1142
Rejestracja: wtorek 06 gru 2011, 01:16
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: ProLight »

Może chodzi o "zielone oczko"

Niektóre akumulatory mają "oczko" które świeci na zielono jeśli akumulator jest naładowany.

[ Dodano: 19 Styczeń 2014, 21:52 ]
http://www.akumulator.pl/ekspert-radzi/ ... nego-oczka
Główny spammer tego Forum ;)
Awatar użytkownika
Borsuczy
Posty: 547
Rejestracja: wtorek 29 paź 2013, 09:24
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Borsuczy »

No właśnie nie... To miałem na myśli mówiąc kontrolka. :mrgreen:
Awatar użytkownika
marmez
Posty: 2879
Rejestracja: sobota 08 sty 2011, 19:19
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Post autor: marmez »

Na kursie na wózki widłowe (tak, to niepoprawna nazwa) nauczyciel uczył nas, że najlepsza stara metoda sprawdzania naładowania akumulatora, to mierzenie gęstości (chyba) płynu jakimś tam wskaźnikiem... Może i miał rację.

Ale to by pod "kontrolka" chyba podpadało, albo jakiś kwasomierz, pojęcia nie mam, bo nigdy nie miałem okazji tak tego sprawdzać :)
Tekst podpisu:
Podpis - dozwolona ilość znaków: 255
Awatar użytkownika
ElSor
Site Admin
Posty: 5041
Rejestracja: niedziela 13 wrz 2009, 12:52
Lokalizacja: Ozimek

Post autor: ElSor »

marmez pisze:mierzenie gęstości (chyba) płynu jakimś tam wskaźnikiem
Areometrem ;)
Awatar użytkownika
Dariusz70
Posty: 1271
Rejestracja: niedziela 30 paź 2011, 20:05
Lokalizacja: Chochołów

Post autor: Dariusz70 »

Tak to jest właśnie stara szkoła sprawdzania naładowania akumulatora:
sprawdzenie gęstości elektrolitu. Specjalną szklaną miarką nabiera się elektrolit.
W środku jest pływak z wyskalowaną podziałką.
Tak to w uproszczeniu wygląda.
Dariusz70
darek.l(małpa)interia.pl
Awatar użytkownika
marmez
Posty: 2879
Rejestracja: sobota 08 sty 2011, 19:19
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Post autor: marmez »

ElSor pisze:
marmez pisze:mierzenie gęstości (chyba) płynu jakimś tam wskaźnikiem
Areometrem ;)
O! O! O! Ten Pan ma rację! :mrgreen: Dziadek czegoś takiego w gorzelni używał :D
Wracając do akumulatora, to na wiki jest tylko o mierzeniu tym stopnia odparowania wody (co by się z moim chłopskim rozumem zgadzało) i słowa nie ma o stopniu naładowania... No ale wózki mam już zaliczone :P
Dariusz70 pisze:Tak to jest właśnie stara szkoła sprawdzania naładowania akumulatora:
sprawdzenie gęstości elektrolitu. Specjalną szklaną miarką nabiera się elektrolit.
W środku jest pływak z wyskalowaną podziałką.
Tak to w uproszczeniu wygląda.
Czyli jednak :) słeba ta wiki ;) trzeba by dopisać :razz:
Tekst podpisu:
Podpis - dozwolona ilość znaków: 255
Awatar użytkownika
Pyra
Site Admin
Posty: 8527
Rejestracja: niedziela 02 sie 2009, 20:35
Lokalizacja: Gądki

Post autor: Pyra »

Witam
Do tego służy tester akumulatora
Urządzenie obciążające akumulator i określające stopień naładowania i zdolność rozruchową.
Pomiar gęstości elektrolitu, jest aktualnie niemożliwy w większości akumulatorów, na tej zasadzie opiera się wspomniane "zielone oczko". Pomiar gęstości elektrolitu, daje właściwy wynik, tylko w przypadku znajomości gęstości pierwotnej, bo różne akumulatory wymagają różnej gęstości.
Sam pomiar napięcia też niewiele daje, chyba, że jest wykonany pod dużym obciążeniem, jak kilka żarówek itp.

Pozdrawiam
PS: Powiedz kierownikowi, że akumulator "stoi na stole" anie "leży" ;)
Izali miecz godniejszy niżli topór w boju?
Piszmy po polsku, wszak jesteśmy Polakami.
fotorondo
Posty: 1338
Rejestracja: niedziela 01 gru 2013, 18:44
Lokalizacja: warszawa

Post autor: fotorondo »

Pamiętam jak ojciec ładował akumulator z auta to najpierw sprawdzał gęstość/st. naładowania i dopiero ustawiał parametry na ładowarce.
Nadmienię tylko że prostownik to była samoróba. Wielkie to była na desce nie heblowanej poprzykręcane :)
Awatar użytkownika
ElSor
Site Admin
Posty: 5041
Rejestracja: niedziela 13 wrz 2009, 12:52
Lokalizacja: Ozimek

Post autor: ElSor »

Pyra pisze:PS: Powiedz kierownikowi, że akumulator "stoi na stole" anie "leży" ;)
Może w tym tkwi sęk zagadki. Jak akumulator leży to pewnie będzie bez elektrolitu.
Awatar użytkownika
Borsuczy
Posty: 547
Rejestracja: wtorek 29 paź 2013, 09:24
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Borsuczy »

Ha, czyli nie da się po prostu tego zrobić jak on sobie wymyślił Ciekawe po co ogóle mi tą zagadkę dał. Może to jego kolejny kawał, kolegę mojego posłał z wiadrem do sąsiedniej firmy budowlanej, żeby trochę fazy przyniósł.
Awatar użytkownika
Zbychur
Posty: 3677
Rejestracja: poniedziałek 19 gru 2011, 21:14
Lokalizacja: Drogomyśl

Post autor: Zbychur »

Kiedyś baterie to językiem się sprawdzało, ale nie wiem czy ten tego........ :mrgreen:
Borsuczy pisze:A ten cudzysłów przy uczę, to nie bez powodu, mnie tam szkolą tylko w zamiataniu.
Nic się nie przejmuj, prawie każdy fachowiec od tego zaczyna. Chociaż u nas byli tacy co co po trzech latach nawet zamiatać dobrze nie umieli, a na młocie mechanicznym 250kg szlagu, to pręt ciągniony ST5 gościu chciał na zimno prostować, tyle baran jeden miał szczęścia, że drugi koniec pręta mu tylko czapkę o daszek strącił, dosłownie centymetrów brakowało i była by tragedia.
Awatar użytkownika
mars27
Posty: 51
Rejestracja: niedziela 29 gru 2013, 16:50
Lokalizacja: Beskidy

Post autor: mars27 »

Jeśli to jest akumulator ołowiowy, to łatwo można to rozpoznać. W stanie naładowania elektroda ujemna (ołowiana) jest szara, zaś dodatnia (dwutlenek ołowiu) ma kolor brunatny. W miarę rozładowanie akumulatora gęstość kwasu się zmniejsza, zwiększa się zawartość wody, więc i brunatny kolor blaknie.
"SolarForce L2P extended" Grega
Choroba światełkowa się rozwija ;)
Awatar użytkownika
Zbychur
Posty: 3677
Rejestracja: poniedziałek 19 gru 2011, 21:14
Lokalizacja: Drogomyśl

Post autor: Zbychur »

Borsuczy pisze:żeby trochę fazy przyniósł.
u nas się mówi, że "sztrómu", można tez deski hartować, ale w moim przypadku to majster, co mnie z tą dechą posłał miał kłopoty, bo wsadziłem dechę do wiadra z wodą, usiadłem obok i czekałem, aż się zahartuje :mrgreen: (znałem ten numer). Jak przyszedł kierownik to całkiem poważnie i pełen zapału, przejęty powierzonym mi zadaniem, powiedziałem, że majster potrzebuje zahartowanej deski. Więcej numerów mi nie robili. :mrgreen:
Awatar użytkownika
ElSor
Site Admin
Posty: 5041
Rejestracja: niedziela 13 wrz 2009, 12:52
Lokalizacja: Ozimek

Post autor: ElSor »

Zawsze można też wysłać "młodego" po klucz wiolinowy albo wiadro kompresji :mrgreen:
Co ciekawe to jeszcze się zdarzają przypadki, dające się na to nabrać :roll:
ODPOWIEDZ